czwartek, 24 lutego 2011

#281












Cieszyn, luty 2011

2 komentarze:

  1. i znowu przez judasza w drzwiach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak średnio, raz do roku wyciągam z szuflady mój rybij głaz, a wtedy... :-D

    OdpowiedzUsuń