środa, 30 czerwca 2010

#158















Lizbona, czerwiec 2010, D300

W lusterku miał być żółty tramwaj, jest łokieć :-D

3 komentarze:

  1. Ha ha, w takim małym lusterku tramwaj by się chyba nie zmieścił :-D
    Ostrzę sobie zęby lada dzień na jakiś taki wyjazd właśnie, tylko nie mogę się zdecydować, Lizbona czy Barcelona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lizbona jest fotogeniczna, duzo turystow, ale tez duzo fotogenicznych miejsc gdzie turysci nie zagladaja. Tylko trzeba miec troche czasu zeby sie powloczyc.

    Mnie korci Istambul (szczegolnie po obejrzeniu zdjec Webb'a, Taptika i lekturze ksiazki Pamuka)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...:) fajna przestrzeń... :)
    a w lusterku trochę żółtego koloru rzeczywiście by się przydało... :D

    OdpowiedzUsuń